czwartek, 9 stycznia 2014

4

Skoro jesteśmy już przy przebierankach i charakteryzacjach chciałabym przedstawić Wam moją mamę w nieco dzikiej wersji :). Jej sylwestrowa zabawa była przebierana, a ona przebrała się za panterę. Oczywiście w dużej mierze jej pomogłam i właśnie efekt mojej "pomocy" pokazuję dzisiaj Wam. Jeśli mam być szczera to 90% tego makijażu to eyeliner. Nie pamiętam nawet jakich cieni użyłam, bo bardzo improwizowałam żeby stworzyć kocie, drapieżne oko. Do twarzy użyłam podkładu AA, korektora Artdeco, rozświetlacza Inglot, pudru transparentnego Phyris, cieni z palety Peggy Sagge i bronzera również z tej palety. Wiem, że zdjęcia nie są najlepsze, ale były robione w dużym pośpiechu i nie widać do końca głębi całego makijażu. Poza tym, moja mama wybrała panterze przebranie i uszka. :) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.















1 komentarz: