wtorek, 28 stycznia 2014

7

Bardzo szybko i bardzo studniówkowo. Karolka miała świecić na swojej i o to się bardzo postarałam. Wyglądała przepięknie! Czarne smokey przy użyciu taśmy klejącej :) moim zdaniem wyszło pięknie :) Jeżeli nie znacie jeszcze tricku z taśmą, to już wyjaśniam - przyklejamy taśmę tak, by odznaczyć kształt, jaki chcemy zachować i malujemy. Później odklejamy i cieszymy się piękną idealnie równą krawędzią!





poniedziałek, 20 stycznia 2014

6

Wiem, minęło trochę czasu.. Ale mi go po prostu brak :( Szkoła, siłownia, chwila w domu, treningi i tak w kółko.. Ale do rzeczy! Studniówki już się zaczęły i pewnie każda z Was chce wyglądać na niej pięknie i czuć się jak gwiazda. Dla mnie wygląd nie jest kompletny bez makijażu. Nadaje on szyku i elegancji, drapieżności lub słodkości - zależy od tego jak chcemy wyglądać. Jest wisienką na torcie całej stylizacji. Fajnie jeśli przyciąga uwagę i hipnotyzuje. Za mną już pierwszy w tym roku makijaż studniówkowy, kolejne dwa już w sobotę:). Dominika miała cekinową sukienkę, więc na oczach nie było co szaleć z brokatami, które ostatnio sobie upodobałam. Efekt wyszedł moim zdaniem pięknie - razem z włosami, sukienką i dodatkami wszystko było spójną całością. Poniżej wstawię oczy Dominiki oraz kilka znalezionych propozycji na makijaż studniówkowy:)






 delikatne cat eye z bronze smokey





Dominika :)





poniedziałek, 13 stycznia 2014

5

Dziś trochę na szybko, jestem przemarznięta po trzech godzinach spaceru, do tego od piątku chodzę nie wyspana - ogólnie dramat! Chciałam Wam pokazać moją perełkę od prawie dwóch miesięcy. Jest to szminka z Maybelline w kolorze baby pink, jest to numer 120. Zakochałam się w tym kolorze, kiedy Agnieszka Szulim miała go w programie Na Językach. Na drugi dzień poleciałam do sklepu i kupiłam kolor dla siebie idealny. Z racji tego, że jestem blondynką ten kolor wydaje mi się idealny. Jedynym jak dla mnie minusem szminek (nie wszystkich) jest to, że uwydatniają spierzchnięte usta. Ale są dość proste sposoby by sobie na to poradzić :). Pierwszy - mój ulubiony, bo szybki. Zmoczyć końcówkę ręcznika ciepłą wodą i DELIKATNIE potrzeć nią usta, aby zebrać z niego wszystko to, czego nie chcemy. Następnie nakładamy pomadkę i szminkę. Drugi - miękka szczoteczka do zębów i tłusty krem. Masujemy nim usta i tym samym delikatnie ścieramy skórki. Trzeci - smaczny! Na usta nakładamy miód, trzymamy go przez około 3 minuty i staramy się go nie zjeść:). Oczywiście zawsze mam przy sobie pomadkę, której używam caały czas. Przy łóżku też mam jeszcze jedną, którą zawsze używam na noc. To chyba tyle na temat mojej pielęgnacji ust. Jest prosta i nie wymagająca nie wiadomo jakich starań, a efekty są zadowalające :)






czwartek, 9 stycznia 2014

4

Skoro jesteśmy już przy przebierankach i charakteryzacjach chciałabym przedstawić Wam moją mamę w nieco dzikiej wersji :). Jej sylwestrowa zabawa była przebierana, a ona przebrała się za panterę. Oczywiście w dużej mierze jej pomogłam i właśnie efekt mojej "pomocy" pokazuję dzisiaj Wam. Jeśli mam być szczera to 90% tego makijażu to eyeliner. Nie pamiętam nawet jakich cieni użyłam, bo bardzo improwizowałam żeby stworzyć kocie, drapieżne oko. Do twarzy użyłam podkładu AA, korektora Artdeco, rozświetlacza Inglot, pudru transparentnego Phyris, cieni z palety Peggy Sagge i bronzera również z tej palety. Wiem, że zdjęcia nie są najlepsze, ale były robione w dużym pośpiechu i nie widać do końca głębi całego makijażu. Poza tym, moja mama wybrała panterze przebranie i uszka. :) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.















wtorek, 7 stycznia 2014

3

Hello :) Ponieważ mam Wam troche do pokazania, będę dodawać posty trochę częściej. A ponieważ Halloween już za nami, a ja nie miałam za bardzo gdzie pokazać swojego looku, pokażę go tu i teraz. Moją inspiracją na całe przebranie była Lady Gaga z teledysku Born This Way. Myślę, że jak na pierwszy raz, idąc na żywioł bez wcześniejszych prób, poszło mi całkiem nieźle. Sama z siebie byłam zadowolona i otrzymałam również wiele komplementów :). Użyłam do tego zwykłych "kredek" do twarzy ze sklepu papierniczego, za jakieś 4zł jedna, do tego czarny cień ze sleeka i eyeliner. Co do stroju - biała koszula z czarnym lateksowym kołnierzykiem (DIY), czarny żakiet, czarne spodnie i motocyklówki. Kucyk na bok i duuuuużo tapiru.


















poniedziałek, 6 stycznia 2014

2

Kolejny post, w zasadzie pierwszy konkretny - brwi i kreski. Ja swoje robię już od dłuższego czasu, więc mam w tym jakąś tam wprawę. Pamiętajcie, że idealne kreski to kwestia wytrenowania ręki, no chyba, że się z tym urodzicie :). Ja osobiście uwielbiam eyeliner w żelu, tych w płynie nie trawię i nie potrafię się nimi nawet obsługiwać. Odbijają się, kruszą i z reguły ciężko mi nimi narysować precyzyjną kreskę. Co do brwi, to zaczęłam je malować dość nie dawno, ale nie wyobrażam sobie teraz tego nie robić. Wiem, że moje są dużo ciemniejsze niż kolor moich włosów, ale wolę takie, bo dają jakiś kształt i charakter mojej twarzy.


 eyeliner w żelu - Pierre Rene
cień w kąciku jest z paletki Peggy Sagge, ale nie jestem w stanie podać numeru




cień do brwi - Christian
pod lukiem brwiowym jasny cień z paletki Sleek OH SO SPECIAL

1

Znowu tu powróciłam. Tym razem z czymś konkretnym - makijażem. Od zawsze to uwielbiałam, dlatego teraz zacznę się tym z Wami dzielić. Znajdziecie tu looki, tutoriale, tipsy, efekty mojej pracy w charakteryzacjach i również w paznokciach. Whatever U want :) Na wstępie zaznaczam, że wszystkiego nauczyłam się sama:). Możecie pisać w komentarzach jeżeli macie jakieś pytania, potrzebujecie z czymś pomocy - postaram się odpowiadać na wszystkie :)
Dzisiaj bez konkretnego looku, dodam kilka moich starych wymysłów.





 szpony Gosi, by:me






 szpony Karoli, by:me